Banki bardzo często powołują się na zarzut przedawnienia, próbując w ten sposób oddalić powództwa kredytobiorców lub ograniczyć swoją odpowiedzialność finansową.
Jednak orzecznictwo polskich sądów i Trybunału Sprawiedliwości UE w ostatnich latach jednoznacznie ukształtowało kierunek korzystny dla konsumentów. W praktyce oznacza to, że wielu kredytobiorców – nawet tych, którzy zaciągnęli kredyt ponad dekadę temu – nadal może skutecznie dochodzić swoich praw.
Czym jest przedawnienie roszczeń
Przedawnienie to instytucja prawa cywilnego, która ogranicza możliwość dochodzenia roszczenia po upływie określonego czasu. Po jego upływie dłużnik (w tym przypadku bank) może odmówić spełnienia świadczenia, powołując się na tzw. zarzut przedawnienia.
W sprawach dotyczących kredytów w euro istotne są dwa typy roszczeń:
- roszczenia kredytobiorcy wobec banku (np. o zwrot nadpłat lub unieważnienie umowy),
- roszczenia banku wobec kredytobiorcy (np. o zwrot kapitału po unieważnieniu umowy).
W zależności od tego, która strona występuje z roszczeniem, terminy przedawnienia i moment ich rozpoczęcia mogą się różnić.
Terminy przedawnienia w świetle prawa polskiego
Zgodnie z art. 118 Kodeksu cywilnego:
- dla konsumenta termin przedawnienia wynosi 6 lat,
- dla przedsiębiorcy (np. banku) – 3 lata.
W przypadku kredytu w euro kredytobiorca działa jako konsument, a bank jako przedsiębiorca. Oznacza to, że roszczenia konsumenta wobec banku przedawniają się po sześciu latach, natomiast roszczenia banku wobec konsumenta – po trzech.
Jednak w praktyce kluczowe znaczenie ma moment, od którego ten termin zaczyna biec.
Kiedy zaczyna się bieg przedawnienia
Jeszcze kilka lat temu sądy przyjmowały, że przedawnienie roszczeń kredytobiorcy zaczyna się w dniu zawarcia umowy lub w dniu dokonania pierwszej spłaty. Taka interpretacja prowadziła do sytuacji, w której większość roszczeń była już dawno przedawniona.
Sytuację zmieniło orzecznictwo TSUE oraz uchwały Sądu Najwyższego, które uznały, że:
bieg przedawnienia rozpoczyna się dopiero w momencie, gdy kredytobiorca dowiedział się (lub mógł się dowiedzieć) o nieuczciwym charakterze postanowień umowy.
W praktyce oznacza to, że przedawnienie zaczyna się dopiero w chwili, gdy konsument zyska świadomość, że jego umowa może być nieważna lub że zawiera klauzule abuzywne.
Kluczowe orzeczenia TSUE i Sądu Najwyższego
Wyrok TSUE w sprawie C-19/20 (Bank BPH)
Trybunał orzekł, że termin przedawnienia nie może rozpocząć się zanim konsument nie został poinformowany o nieuczciwym charakterze umowy. Przedawnienie nie może działać na jego niekorzyść, jeśli bank przez lata ukrywał prawdziwe skutki klauzul walutowych.
Uchwała Sądu Najwyższego z 2021 r. (III CZP 6/21)
Sąd Najwyższy potwierdził, że roszczenia kredytobiorcy wobec banku o zwrot nienależnych świadczeń nie mogą być uznane za przedawnione, jeśli dopiero w toku sporu lub po publikacji wyroku TSUE kredytobiorca dowiedział się o wadliwości umowy.
Wyrok TSUE z 2023 r. (C-520/21)
Trybunał doprecyzował, że bank nie może powoływać się na przedawnienie w sytuacji, gdy sam stosował nieuczciwe zapisy i wprowadzał konsumenta w błąd. Ochrona prawa unijnego ma pierwszeństwo przed krajowymi przepisami o przedawnieniu.
Przedawnienie w praktyce – przykład
Załóżmy, że kredytobiorca zawarł umowę kredytu w euro w 2008 roku i spłacał ją regularnie do 2022 roku. Dopiero po publikacji głośnych wyroków TSUE zorientował się, że jego umowa może zawierać klauzule abuzywne.
W takim przypadku bieg przedawnienia rozpoczyna się nie w 2008 roku, lecz w 2022 roku, gdy kredytobiorca uzyskał wiedzę o możliwości dochodzenia roszczeń. Oznacza to, że może on skutecznie pozwać bank nawet w 2025 czy 2026 roku.
Przedawnienie roszczeń banku po unieważnieniu umowy
Sytuacja wygląda odwrotnie, gdy to bank chce dochodzić zwrotu kapitału po unieważnieniu umowy.
Zgodnie z orzecznictwem TSUE i polskich sądów, bieg przedawnienia dla roszczeń banku zaczyna się w momencie, gdy umowa została uznana za nieważną – czyli najczęściej w dniu wydania prawomocnego wyroku.
W praktyce oznacza to, że bank ma 3 lata od daty uprawomocnienia się wyroku na dochodzenie zwrotu kapitału. Po tym czasie jego roszczenie ulega przedawnieniu.
Skutki podniesienia zarzutu przedawnienia
Jeśli bank powoła się na przedawnienie roszczenia, sąd może oddalić pozew, o ile roszczenie rzeczywiście jest przedawnione.
Jednak po stronie kredytobiorcy istnieje szereg sposobów na obronę przed takim zarzutem:
- wykazanie, że o abuzywności umowy dowiedział się niedawno,
- powołanie się na przepisy prawa unijnego i orzecznictwo TSUE,
- wskazanie, że bieg przedawnienia został przerwany (np. poprzez złożenie reklamacji, wezwania do zapłaty lub pozwu).
Każde z tych działań przerywa bieg terminu, który zaczyna biec na nowo po zakończeniu postępowania.
Przedawnienie a mediacja i postępowanie polubowne
Wszczęcie mediacji lub negocjacji z bankiem również przerywa bieg przedawnienia.
Zgodnie z art. 123 Kodeksu cywilnego, bieg przedawnienia przerywa m.in. każda czynność zmierzająca do dochodzenia, ustalenia, zaspokojenia lub zabezpieczenia roszczenia.
Oznacza to, że już samo złożenie wniosku o mediację, wezwania do zapłaty lub reklamacji w banku powoduje, że zegar „zatrzymuje się” – a po zakończeniu tych działań termin biegnie na nowo.
Dlaczego bankom zależy na powoływaniu się na przedawnienie
Dla banków zarzut przedawnienia to skuteczna strategia obrony procesowej.
Jeśli sąd uzna, że roszczenie jest przedawnione, nie musi badać merytorycznie, czy umowa była nieuczciwa.
W ten sposób instytucja finansowa może uniknąć zwrotu setek tysięcy złotych, nawet jeśli stosowała abuzywne klauzule.
Dlatego w niemal każdym procesie o kredyt w euro banki starają się wykazać, że kredytobiorca zbyt długo zwlekał z podjęciem działań.
Jak zabezpieczyć swoje roszczenia przed przedawnieniem
Kredytobiorca może podjąć kilka działań, by nie utracić prawa do dochodzenia roszczeń:
- Złożyć reklamację lub wezwanie do zapłaty – przerywa bieg terminu przedawnienia.
- Wnieść pozew do sądu – nawet jeśli postępowanie trwa długo, samo wniesienie pozwu zabezpiecza roszczenie.
- Dokumentować działania wobec banku – pisma, e-maile, potwierdzenia nadania przesyłek.
- Nie czekać na wyrok innych kredytobiorców – im dłużej zwleka się z podjęciem kroków, tym większe ryzyko, że bank spróbuje podnieść zarzut przedawnienia.
Podsumowanie
W sporach dotyczących kredytu w euro kwestia przedawnienia roszczeń odgrywa kluczową rolę. Choć banki często próbują wykorzystać ją jako główny argument obronny, obecna linia orzecznicza daje konsumentom wyraźną przewagę.
Dzięki orzeczeniom TSUE i Sądu Najwyższego wiadomo już, że termin przedawnienia zaczyna się dopiero w momencie, gdy kredytobiorca dowiedział się o nieuczciwości swojej umowy.
W praktyce oznacza to, że nawet posiadacze starych kredytów mogą nadal skutecznie dochodzić swoich praw – o ile podejmą działania przed upływem sześciu lat od momentu uzyskania wiedzy o wadliwości umowy.
Kredyt w euro nie traci więc ochrony tylko dlatego, że został zawarty kilkanaście lat temu. To bank, jako profesjonalista, ponosi odpowiedzialność za stosowanie nieuczciwych postanowień, a prawo unijne stoi po stronie konsumenta.